Lulu Miller przez lata próbowała znaleźć sens w świecie, który wydawał jej się chaotyczny. Odpowiedzi na nurtujące ją pytania szukała m.in. w historii Davida Starra Jordana – genialnego ichtiologa, który odkrył tysiące gatunków ryb, i wierzył, że potrafi uporządkować naturę. Ale im głębiej badała życie naukowca, tym wyraźniej dostrzegała jego mniej chlubną stronę: skandale, zabójstwo, fascynacja eugeniką. „Dlaczego ryby nie istnieją” to niezwykłe połączenie pamiętnika, biografii i naukowej przygody, które swoim finałem zaskoczy niejednego czytelnika.
„Co jest sensem życia?” – pyta siedmioletnia dziewczynka swojego ojca naukowca. „Nic” – słyszy w odpowiedzi.
Lulu Miller przez lata szukała sposobu, by temu zaprzeczyć. Rozglądała się za duchowym przewodnikiem, który pomógłby jej opanować życiowy chaos. Wertując książki i przeglądając archiwa, trafiła na ważnego naukowca z przełomu XIX i XX wieku – Davida Starra Jordana. W trakcie swojej kariery akademickiej Jordan odkrył tysiące gatunków ryb, konserwował cenne okazy i je katalogował. Nawet gdy w 1906 roku trzęsienie ziemi zniszczyło całą jego kolekcję, nie stracił ducha i nie przestał dążyć do celu: uporządkowania rybiego świata.
Chcąc się jednak dowiedzieć wszystkiego o Jordanie, autorka stopniowo odkrywa mroczne strony tej postaci – skandale, morderstwo, a także aktywne zaangażowanie badacza w rozwój eugeniki, teorii, która na wiele lat przed II wojną światową doprowadziła w Stanach Zjednoczonych do uwięzienia i przymusowej sterylizacji tysięcy ludzi.
„Dlaczego ryby nie istnieją” to po części życiorys Davida Starra Jordana, po części pamiętnik Lulu Miller, a po części naukowa przygoda. Strona po stronie przechodzimy od biografii do kryminału, od hołdu dla ludzkich odkryć do zdumienia ludzkim okrucieństwem, by w wielkim finale dotrzeć do wyjaśnienia tytułu: opowieści o tym, jak natura w mistrzowski sposób zemściła się na badaczu, który uwierzył, że może nad nią zapanować.