
Kobieta osobna i miasto
Kobietę osobną i miasto Vivian Gornick napisała już jako osoba – podług wszelkich definicji – dojrzała, bo dobiegała osiemdziesiątki. I w dużej mierze ten autobiograficzny esej właśnie dojrzałości i niedojrzałości dotyczy; obserwujemy tu bowiem życie autorki z perspektywy przełomowego dla niej momentu: kiedy kończąc sześćdziesiąt lat, po raz pierwszy poczuła, czym może być pełnia istnienia.
Kobieta osobna i miasto to (…) zachwyt nad życiem w całej jego paskudności. Jest ciężko, trudno i źle, ale są okruchy, które można codziennie znajdować i szlifować. Są więzi międzyludzkie, które wytrzymują godzinę próby. Czytajcie.
Olga Wróbel, Kurzojady
Kobietę osobną i miasto Vivian Gornick napisała już jako osoba – podług wszelkich definicji – dojrzała, bo dobiegała osiemdziesiątki. I w dużej mierze ten autobiograficzny esej właśnie dojrzałości i niedojrzałości dotyczy; obserwujemy tu bowiem życie autorki z perspektywy przełomowego dla niej momentu: kiedy kończąc sześćdziesiąt lat, po raz pierwszy poczuła, czym może być pełnia istnienia.
Kobieta osobna i miasto to (…) zachwyt nad życiem w całej jego paskudności. Jest ciężko, trudno i źle, ale są okruchy, które można codziennie znajdować i szlifować. Są więzi międzyludzkie, które wytrzymują godzinę próby. Czytajcie.
Olga Wróbel, Kurzojady
Oryginalna: $10.52
-65%$10.52
$3.68Description
Kobietę osobną i miasto Vivian Gornick napisała już jako osoba – podług wszelkich definicji – dojrzała, bo dobiegała osiemdziesiątki. I w dużej mierze ten autobiograficzny esej właśnie dojrzałości i niedojrzałości dotyczy; obserwujemy tu bowiem życie autorki z perspektywy przełomowego dla niej momentu: kiedy kończąc sześćdziesiąt lat, po raz pierwszy poczuła, czym może być pełnia istnienia.
Kobieta osobna i miasto to (…) zachwyt nad życiem w całej jego paskudności. Jest ciężko, trudno i źle, ale są okruchy, które można codziennie znajdować i szlifować. Są więzi międzyludzkie, które wytrzymują godzinę próby. Czytajcie.
Olga Wróbel, Kurzojady











