🚚 Free Worldwide Shipping on All Orders!Shop Now
HomeSklep

Monolok

Product image 1

Monolok

Kolejne spotkanie z prozą Pawła Sołtysa, autora „Sierpnia”, „Nieradości” i Mikrotyków”. Stary fryzjer z Grochowa zasiada do snucia historii o ludziach, których strzygł, o kobiecie, którą kochał, i o dzielnicy, która straciła swój koloryt. W jego słowach rzeczywistość miesza się ze zmyśleniem, a Grochów – pełen ludzi różnego autoramentu – jawi się jako świat, który już odszedł, ale nadal trwa we wspomnieniach. „Monolok” to piękna ballada o pamięci zaklętej w słowa.

Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę.
– fragment ebooka „Monolok”

Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos.

Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, „ani dobry rok, ani dobre miejsce”. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.

„Monolok” – traktat o strzyżeniu włosów – jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. „Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało”.

(Opis pochodzi od wydawcy).

Kolejne spotkanie z prozą Pawła Sołtysa, autora „Sierpnia”, „Nieradości” i Mikrotyków”. Stary fryzjer z Grochowa zasiada do snucia historii o ludziach, których strzygł, o kobiecie, którą kochał, i o dzielnicy, która straciła swój koloryt. W jego słowach rzeczywistość miesza się ze zmyśleniem, a Grochów – pełen ludzi różnego autoramentu – jawi się jako świat, który już odszedł, ale nadal trwa we wspomnieniach. „Monolok” to piękna ballada o pamięci zaklętej w słowa.

Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę.
– fragment ebooka „Monolok”

Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos.

Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, „ani dobry rok, ani dobre miejsce”. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.

„Monolok” – traktat o strzyżeniu włosów – jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. „Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało”.

(Opis pochodzi od wydawcy).

$8.41
Monolok
$8.41

Description

Kolejne spotkanie z prozą Pawła Sołtysa, autora „Sierpnia”, „Nieradości” i Mikrotyków”. Stary fryzjer z Grochowa zasiada do snucia historii o ludziach, których strzygł, o kobiecie, którą kochał, i o dzielnicy, która straciła swój koloryt. W jego słowach rzeczywistość miesza się ze zmyśleniem, a Grochów – pełen ludzi różnego autoramentu – jawi się jako świat, który już odszedł, ale nadal trwa we wspomnieniach. „Monolok” to piękna ballada o pamięci zaklętej w słowa.

Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę.
– fragment ebooka „Monolok”

Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos.

Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, „ani dobry rok, ani dobre miejsce”. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.

„Monolok” – traktat o strzyżeniu włosów – jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. „Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało”.

(Opis pochodzi od wydawcy).

Monolok | ArtRage