Niebezpieczna gra między celebrytą i jego adoratorką. Czego pragnie Kaja – odwetu za zranione serce, krótkotrwałej dominacji, intymnego zbliżenia? Nina Igielska w powieści „Oddech” wirtuozersko gra literackimi motywami, kliszami i stereotypami, by wprowadzić nas w świat duszny, pełen mroku, przesiąknięty niebezpieczną erotyką i tajemnicą. W powieściowym gabinecie luster nikt niczego nie może być pewny. Autorka nie jeden raz wywiedzie nas w pole, a my wędrując po labiryncie „Oddechu” będziemy odczuwać coraz większą czytelniczą satysfakcję.
Spotkanie człowieka, którego się kochało, jest jak powrót na miejsce zbrodni…
Eleganckie wnętrza i eleganccy goście, którzy zjawili się tu, żeby spijać słowa z ust Profesora, pisarza i celebryty. Ale jest jeszcze ona, Kaja, wsłuchana w jego odpowiedzi, ale inaczej, jakby posługiwał się szyfrem, który tylko ona potrafi odczytać.
Co robi w gronie nastolatek i studentek zafascynowanych autorem, ulubieńcem mediów i bywalcem telewizji śniadaniowych? Czego Kaja chce od Profesora? Oczarować go? Uwieść? Wciągnąć w pułapkę? Poniżyć?
Między Kają a Profesorem zaczyna się niebezpieczna gra, która będzie trwać całą noc. Jeszcze nie wiemy, kto jest myśliwym, a kto ofiarą, lecz polowanie już się rozpoczęło. A z każdym jego epizodem coraz bardziej dręczy pytanie: co wydarzyło się wcześniej…